niuanse, niuanse...

Cóż, dzisiaj mój pies udowodnił mi, że to, że potrafi podnieść tyłek do góry, wejść tyłem na ścianę i zrobić strefę 2o2o to wcale a wcale nie znaczy, że ma świadomość tylnych łap. I w końcu znalazłam coś czego mój pies nie umie! Jakaż to ulga po próbowaniu uczenia go kilku rzeczy, które potrafił zrobić po 5min sesji. Włącznie z kręceniem się dookoła na wiadrze i traktowaniem kocyka jak klatki, wszystko z komendami głosowymi bez gestów. Że tak powiem, amazing.


Mam wrażenie że ten pies jest mądrzejszy ode mnie. Czemu ja nie mam takiej łatwości w uczeniu się całek czy innych pochodnych :(

1 Response to "niuanse, niuanse..."

  1. Wiktoria Łużna Says:

    Witam mogłabym wziaść kilka zdjęć ? :) Chodzi o to ze mam strone o cudownych psach chciałabym udostępnić i strone boga i pokazać wspaniałego terrierka ;) ?

Prześlij komentarz