Powróceni

Cóż, się trochę najeździłam od tego 25 czerwca ;) Najpierw tydzień w Austrii- oczywiście ze Szczurem, później jedyny prawdziwy zlot dogomaniaków w Bololinie nad morzem. I żeby nie było jak zwykle to zacznę od końca.


Gram na zlocie poza rzucaniem się na Gina CTRa "bo on szczeka i się bawi a tak nie można", ciągłym szukaniem rozpierduchy- "coś się dzieje? here I come!", laniem na parawany :D i oszczekiwaniem koni był całkiem grzeczny. Do tego stopnia, że gdy uciekł poza ogrodzenie ośrodka na moje wołanie przychodził. Genious! bo jak się przez tamten tydzień i wczorajszy dzień już w domu okazało Szczur żeby być grzecznym pieskiem z wyrazem pyska "rzuć piłeczkę, rzuć piłeczkę, rzuuuuuuuć!" potrzebuje... luzu ;) Jeżeli się mu to utrzyma przez jakiś miesiąc to będę błogosławić zlot :D bo wczoraj mój mały ideałek nawet dał się odwołać od psa płci męskiej z jajcami. I spokojnie siedział jak przechodził.


No i teraz zdjęcia, zupełnie nie po kolei i na dodatek straszne technicznie. Ale ja też mam wakacje ;)




Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket




Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket



Photobucket


Photobucket



Photobucket


Photobucket




Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


1 Response to "Powróceni"

  1. Wiola Says:

    jak zwykle pełna krytyki... dużo wymagasz od siebie i od Grama... szalona Pani ... to szalony pies... tak trzymaj ... zazdroszcze Ci tych wspólnych z Gramem wakacji

Prześlij komentarz